Byle przetrwać…

Nie było mnie prawie rok… Rok pełen zmian, nowych doświadczeń, złych i dobrych momentów. Przez ten czas drugi raz w całym swoim życiu poczułam pełnię szczęścia. Dwa moje największe szczęścia, bez których by mnie nie było… I co w związku z tym? Hm… Znów siedzę przed monitorem z poczuciem, że cały świat z hukiem runął mi na barki, a łzy rozmazują słowa, które muszę z siebie wyrzucić. Chyba już spadłam na samo dno i nie mam sił, by się od niego odbić. Nie pamiętam, kiedy ostatnio czułam się tak żałośnie. Heh… Blogi są po to, by je ktoś czytał, a ja na ironię piszę o swoich problemach, które i tak niewielu obchodzą. Jednak takiego bloga łatwiej ukryć niż zeszyt pełen własnych uczuć. Nie potrafię obarczyć kogoś moimi problemami, więc zakładam maskę i gram. Każdego dnia. Udaję, a w środku wszystko we mnie boleśnie płacze. Dlaczego? Stchórzyłam… Los postawił mnie przed ciężkim wyborem. Wybrałam jedno, choć wiedziałam jak będzie. Wybrałam to, bo bałam się nowości. Bałam się, że sobie nie poradzę, nie odnajdę się w nowej sytuacji… Zapomniałam wtedy o życiowej prawdzie, mówiącej „licz na siebie”. Uwierzyłam, że będzie inaczej, lepiej… Niczego się nie nauczyłam przez całe życie. Wiem, że muszę to zmienić. Wiem, że muszę zacząć żyć, nie egzystować, lecz spaliłam wszystkie mosty. Zburzyłam fundament, który udało mi się wybudować. Szukam jakiegoś punktu zaczepienia, ale ostrożniej, rozważniej. Przepełnia mnie milion obaw, które tłamszą marzenia. Wszystko odkładam na „później”. Siebie odkładam na „później”, żeby nie skrzywdzić przypadkiem tych istot, które kocham. Mam nadzieję, że dzięki temu, iż będę mogła tu oczyścić duszę i umysł, jakoś wszystkiemu podołam…

2 Komentarze

  1. KOCHAM CIĘ !!! JESTEŚ NAJWSPANIALSZĄ OSOBĄ JAKĄ MÓGŁ MI ZESŁAĆ BÓG.:-* NIE MA DRUGIEJ TAK CUDOWNEJ I KOCHANEJ WARIATKI A PRZY TYM BARDZO MĄDREJ I INTELIGENTEJ :-D :-* NA ZAWSZE TY !!!! NIE PISZĘ AŻ DO ŚMIERCI..BO WIADOMO ŻE NAWET „PO”BĘDZIEMY SIEBIE MIAŁY :-* :-)

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.