Tylko w moim świecie…

Mam mały wielki problem… Uświadomiłam sobie, jak bardzo odizolowałam się od ludzi. Zamknęłam się w swoim małym świecie. Nawet wiem dlaczego i to jest właśnie ten problem. Ja się zwyczajnie boję ludzi… Boję się, nie lubię ich. Sama skazuję się na samotność, która tak mi przeszkadza, tak boli… Przez całe życie doświadczyłam zbyt wiele krzywd i rozczarowań. To chyba tego boję się najbardziej i dlatego nie lubię ludzi, choć jednocześnie tęsknię za ich towarzystwem. Odsuwam od siebie każdego, by się nie przywiązać i nie cierpieć, gdy ten ktoś odchodzi. Czasami chciałabym wyjść z tej mojej skorupy, nawet coś robię w tym kierunku i nagle BAM! Po raz kolejny dostaję po głowie.
Wyobrażam sobie moją przyszłość. Rozmawiam z komputerem, piję z własnym odbiciem w lustrze, śpię z pluszowym misiem i sypiam z wibratorem. Przerażająca wizja. Nie chcę tak. I kiedy biorę się w garść, by naprawić swoją przyszłość, wydarzy się coś, co skutecznie niszczy moją siłę i optymizm, a wizja przyszłości staje się mniej przerażająca. Nie mam ochoty ufać ludziom, nie mam ochoty się przed nimi otwierać, nawet gadać mi się z nimi nie chce. Zamykam swój mały świat na klucz. Przeżyję dzięki osobom, które już w nim są. Reszcie mówię „Dziękuję. Do widzenia”. I niech już tak zostanie. Nie chcę się już przyzwyczajać, przywiązywać. Już nigdy nie zrobię z siebie idiotki. Wiem, że ja też pewnie zawiodłam wielu ludzi. Tego też chcę uniknąć. Samotność ma też swoją mniej bolesną wersję, bo najgorzej jest być samotnym wśród ludzi.

2 Komentarze

  1. Jednostki odróżniające się od stereotypowego człowieka i nie przystające do niego w wyniku czego prowadzi to do samotność. Jednak taki stan spraw ma wielkie znaczenie w kwestii rozumowania na stany wyże od innych jak i wyższy stan świadomość. Niestety świat nie rozpieszcza ludzi mający wizję inne od niego ponieważ i jest tak. System zaprojektowany w naszej cywilizacji jest taki by odrzucać osoby które nie dają się uzależnić do niego. I poprzez załamanie i przez ewidentne osłabienie w celu myśli samobójczych itd.By unicestwić zagrożenie,to oczywiste.Jednak ja niosę ci nadzieję iż nie jesteś sama z tym brzemieniem. Bo i przepowiedziane przez proroków iż w polce będą inni od innych i będą myśleć inaczej niż inni ,to znak czasów ostatecznych zarazem.
    Słuchaj odpowiedniej muzyki a otworzy ci się umysł.
    Już czas na wielkich ludzi chwalcie Pana.

  2. Czytając ten krótki tekst miałem wrażenie, że sam mógłby napisać coś podobnego jednak nie zawsze potrafię odpowiednio wyrazić to co czuję co mnie męczy. To uczucie samotności choć jest się wśród ludzi, ta chęć poznania kogoś, odmienienia obecnej sytuacji, zbliżam się do kogoś, poznaję coraz lepiej a gdy staje się to zbyt bliskie zaczynam odpychać. Obawa przed tym by pójść dalej, ponieważ mam dość porażek i mam wrażenie, że lepiej nie robić nic niż odnieść kolejną porażkę która może sprawić, że już nawet nie będę przyjmował do wiadomości, że może kiedyś może być lepiej.

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.