Będę sobą

To się porobiło! Po raz kolejny wyszłam na naiwną desperatkę :( Na szcęście sama przed sobą. Tak czy inaczej jestem na siebie wściekła. Jak można być tak głupim? Zachowuję się jak małolata, jakbym miała 15 lat! Ale nic to. Najważniejsze, że sobie to uświadomiłam i postaram się to zmienić, zanim ośmieszę się w cudzych oczach. Oznacza to, że znów będę musiała udawać. Założę uśmiechniętą maskę dziewczyny, której jest dobrze tak, jak jest. Nie ważne, że od środka będzie mnie rozdzierać. Nie przyznam się, a z czasem wszystko minie. Nauczę się z tym żyć. Czy to oznacza życie w kłamstwie? Hm… Wydaje mi się, że nie do końca, bo w sercu zawsze będzie tkwić prawda. W sercu, którego przed nikim już nie otworzę. No… Przed Wami. Tutaj.

Tutaj mogę być sobą, ponieważ jestem anonimowa. Kolejna nieszczęśliwa osoba zaśmiecająca sieć ckliwymi opowiastkami. Jednak to mi pasuje, ponieważ nie obarczam nikogo moimi problemami, nie muszę prosić, żeby ktoś mnie wysłuchał, nie zawracam nikomu głowy na przymus. Jeśli to czytacie, to dlatego, że chcecie. Jeżeli nie doczytacie do końca lub olejecie temat, nie będzie mi przykro, gdyż Wy też jesteście anonimowi. Dlaczego w takim razie piszę? Lubię pisać. Poza tym każdy wpis powstaje z nadmiaru myśli. Pisząc, układam sobie wszystko w głowie. Czytając później zdanie po zdaniu, znajduję wyjście z sytuacji, rozwiązanie.

Blog nie zastąpi przyjaciela, ale ułatwi życie…